Strona 1 z 1

25.11. Klub Harenda, Warszawa

PostNapisane: 26 lis 2009, o 15:05
przez MartynaM.
Cześć! Byłam wczoraj na koncercie. Bardzo mi się podobało i muzycznie i towarzysko( Panowie wchodzili za każdym razem uśmiechnięci, co rzadko się zdaża kapelom, niestety) Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego! PEACE

Re: 25.11. Klub Harenda, Warszawa

PostNapisane: 28 lis 2009, o 23:39
przez CZARNAMAMBA
bylem w Haredzie na CREE i bardzo mi sie podobalo fajnie Bastkowi szumi gibol moim zdaniem cala kapella gra coraz lepiej osobiscie bardzo sie wzruszylem

Re: 25.11. Klub Harenda, Warszawa

PostNapisane: 29 lis 2009, o 00:46
przez pietrek
Rzeczywiście jast coraz lepiej. Poprzednio często miałem wrażenie, że Sebastian, tłumacząc swoje nagłe pomysły reszcie w połowie numeru, wprowadza niepotrzebne zamieszanie. On coś tłumaczy, reszta nie wie o co mu chodzi. Teraz to samo odebrałem całkiem inaczej - jako takie pozytywne wciąganie wszystkich w improwizowanie. Sympatyczne były nawet momenty nieporozumień, np po niezauważonej "komendzie" do sola na klawiszach, po kilku kółkach pustego przebiegu, padło "Lemon naparzaj!". Zgrzyt był tylko przy nagłym życzeniu zmiany rytmu w "Naiwnych pytaniach" z lekkiego z wersji "bez prądu" na tradycyjny regge'owy, która to zmiana okazała się dla perkusisty prawie niewykonalna i mogliśmy obserwować podpowiedzi w postaci machania rękoma Sebastiana które skończyły się połowicznym sukcesem dopiero po kilku minutach. Ależ jestem wybredny :(
Ale ogólnie było super.